,

Kiedy odszedłeś - Jojo Moyes

6/22/2016

Okładka jest bardzo ładna, choć trochę szkoda, że rajstopy Lou nie są w czarno-żółte paski

Zanim się pojawiłeś. W ostatnim czasie praktycznie niemożnością było nie słyszeć czy to o bestsellerowej książce Jojo Moyes (przypomnę tylko: pięć milionów sprzedanych egzemplarzy, dziesiątka najpopularniejszych autorów na Amazonie), czy to o filmie, który właśnie grany jest w kinach i bije rekordy popularności. Druga część historii Lou została napisana na prośbę czytelniczek (choć podejrzewam, że wizja kolejnych pieniędzy też miała w tym swój udział). Niestety, książka trafiła do mnie jeszcze przed lekturą Zanim się pojawiłeś, a tytuł jest ogromnym spoilerem. Rozumiem, że miał ładnie nawiązywać do pierwszej części, jest zgodny z treścią powieści i ładnie brzmi, ale to nie zmienia faktu, że zdradza zakończenie i nieco żałuję, że Jojo Moyes nie zdecydowała się na coś innego.

Nie myśl o mnie zbyt często. Po prostu żyj dobrze. Po prostu żyj. Will   

Tylko, że po tym co się wydarzyło Lou nie umie "po prostu żyć". Jest zrozpaczona, a pozbawiona wsparcia rodziny nie umie sama dać sobie rady z żałobą. Podróżuje po świecie, by w końcu na stałe zamieszkać w Londynie. Na wskutek pewnych wydarzeń wkrótce pozna zupełnie nowych ludzi, ale wraz z nimi pojawią się też nowe problemy...

W Zanim się pojawiłeś zauroczyło mnie kilka scen, spodobała mi się postać Willa i pokazanie chyba wszystkich możliwych odczuć związanych z trudnym tematem eutanazji. Powieść nie oczarowała mnie natomiast na tyle, by rozpływać się w zachwytach, a główna bohaterka Lou, choć bardzo jej współczułam, przez większą część książki zwyczajnie mnie denerwowała. Niestety, Kiedy odszedłeś to mniej udana młodsza siostra Zanim się pojawiłeś, w którym jest jeszcze więcej tej upartej, irytującej Lou, a na każdej stronie odczuwa się dojmujący brak Willa.

Wzruszyć, wzruszyła, ale rozbawienie to już kwestia dyskusyjna. 
W powieści pojawiło się wiele nowych postaci i wątków - niestety w większości bardzo oklepanych. Całość czytało się dobrze, w porównaniu jednak do Zanim się pojawiłeś, druga część wypada o wiele słabiej i brakuje tutaj konkretnego pomysłu. Mimo niedociągnięć, lubię książki Jojo Moyes, więc z pewnością sięgnę po dalsze losy Lou (a wszystko wskazuje na to, że się ukażą). Jeżeli spodobało się Wam Zanim się pojawiłeś, do kontynuacji zapewne nie trzeba Was przekonywać. Ze swojej strony polecam obie książki, choć zaznaczam, że Kiedy odszedłeś może lekko rozczarować. 

Książkę otrzymałam podczas spotkania blogerów w Warszawie <3

{Tytuł: Kiedy odszedłeś
Autor: Jojo Moyes
Seria: Zanim się pojawiłeś #2
Wydawnictwo: Między słowami
Ocena: 5,5/10}

Może masz ochotę na

0 komentarzy

Jeżeli:
a) jakoś przebrnąłeś i doczytałeś post do końca;
b) nie przyszedłeś tu, aby pozostawić wyłącznie czysty spam;
c) nie zamierzasz nikogo obrażać;
to zostaw po sobie ślad i napisz komentarz! Każdy sprawia mi wielką radość :)